Aktualności
V etap dookoła Polski 4
Redaktor: TMZB   
30.06.2011.

29.06.11r

KRÓLEWSKIE MIASTO SKAWINA

Niespodziewane spotkanie w Skawinie.

Po uciążliwej i trudnej drodze z Krakowa (14 km do granic miasta) wjechaliśmy w deszczu do Skawiny. Krótka orientacja w terenie i niespodziewane zaproszenie przez miejskich urzędników do Ratusza. Tym większe było nasze zaskoczenie gdy w czasie rozmowy okazało się że, również pasjonują się jazdą na rowerze. Na pytanie jak nas zobaczyli, odp. „specjalny wartownik wypatruje wszystkich ciekawych turystów”. W sali obrad do której weszliśmy zostały nam wręczone upominki reklamujące miasto. Wytworzyła się miła i sympatyczna rozmowa, każdy z nas zauważył zaangażowanie i profesjonalizm pary urzędników, którzy z wielkim zaangażowaniem promowali miasto i cieszyli się z naszej wizyty. 

Z zainteresowaniem również słuchali naszych opowieści skąd jedziemy i jaką część Polski promujemy co widać na naszych strojach.

W czasie naszej pięcioletniej wędrówki na rowerze dookoła Polski, dobrze jest przyjechać do miasta gdzie serdecznie Cię witają i pozdrawiają – Takim miastem jest Królewskie Miasto Skawina.

Ciepło i serdecznie pozdrawiamy mieszkańców Skawiny.

http://www.um.skawina.net/  

PS.

Czekamy na zdjęcia

 

 
V etap dookoła Polski 3
Redaktor: TMZB   
28.06.2011.

 23.06 – 28.06.11r 

Szczawnica – Zalew Czorsztyn – Poronin – Zakopane – Ząb – Nowe Bystre – Czarny Dunajec – Raba Wyżna – Rabka Zdrój – Mszana Dolna – Kasina Wielka – Wiśniowa – Dobczyce – Wieliczka – Kraków 

 W Krakowie przekroczyliśmy 540 kilometrów, czystej jazdy na rowerze. 

Odcinek ze Szczawnicy do Zakopanego i Zębu, gdzie mieliśmy umówiony nocleg, przejechaliśmy wyjątkowo sprawnie. Trudny odcinek to oczywiście słynna Zakopianka. Dla rowerzystów tylko drogi lokalne - ścieżek rowerowych brak. W mieście tłumy, trudno przecisnąć się rowerem. Szybko poczuliśmy smak świeżych oscypków, góralskiej muzyki i drożyzny, która wychodziła z każdej gospody i z każdego sklepu. Tradycja i folklor pomieszany z handlem i czystym zarobkiem. Na szczęście dla nas jest jeszcze przyroda, która podczas jazdy rowerem daje prawdziwy relaks i wypoczynek, tam również ładujemy baterie. Tu jest „piknie”, górale przyjaźnie nastawieni dziwią się jak można jechać tak długo na rowerze. Cała nasza „wysportowana” grupa, spacerkiem z rowerkiem wzbudzając zainteresowanie nie tylko turystów powędrowała pod Gubałówke i kolejką wyjechaliśmy na górę. Od szczytu do Zębu szybki zjazd w dół, obiad w przydrożnej gospodzie wszystkich stawia na nogi, zakupy jak zwykle w miejscowym sklepie i nagroda, bardzo dobry nocleg u Pani Barbary Polak tj. Ząb 22 (dla zainteresowanych podajemy również telefon 604 645 323). Dobra baza wypadowa na szlaki w kierunku Zakopanego i Gubałówki oraz najwyżej położona parafia w Polsce. W Zakopanem dzień wypoczynku zupełnie wystarcza, czas w dalszą drogę. W tym opisie koniecznie musimy wspomnieć Ośrodek Turystyczno – Wypoczynkowy w Wiśniowej, który pamięta stare dobre czasy, lata siedemdziesiąte. Dzisiaj odnowiony i przez nas polecany na nocleg. Na trasie w Kasinie Wielkiej, niebieski dom przy rzece –  tu znowu miła niespodzianka, rozmowa z Panem Kowalczykiem, ojcem Justyny Kowalczyk. Samej mistrzyni nie było w domu, mimo to otrzymaliśmy pamiątkowe zdjęcia i przekazaliśmy pozdrowienia. Po Wiśniowej do Wieliczki znowu widoki, droga trudniejsza, więcej aut, szybkie zjazdy z gór, podjazdy znowu z 8 – 12 % nachyleniem chwila nieuwagi i asfalt natychmiast ląduje na Twoim łokciu czy nadgarstku. Tak też się stało u naszego kolegi, liczymy że to nic poważnego i szybko się zagoi. Wieliczka i Kraków wymagają dłuższych opisów dlatego też postaramy się Wam więcej opowiedzieć po powrocie. Wspomnijmy tylko, że wycieczka do kopalni soli bardzo nam się podobała. W Krakowie jedni wspominali wycieczki z dzieciństwa inni byli po raz pierwszy i widzieli Wawel, inni natomiast szukali prezentu dla ukochanej, a jeszcze inni chcieli dalej jechać rowerem. Miasto po funduszach unijnych odnowione, jednak dalsze ulice od starego miasta niestety nadal zaniedbane i brudne. 

Kolejny dzień urlopu bez roweru był przyjemny i edukacyjny.

Grupa wyciszona i sprawniejsza z każdym dniem :).

Czy to możliwe nikt jeszcze nie zaliczył gumy!

 Galeria

 
V etap dookoła Polski 2
Redaktor: TMZB   
24.06.2011.

 19 – 23. 06.11r. 

Zagórz – Komańcza – Zyndranowa – Tylawa – Tylicz – Muszyna – Słowacja – Przełom Dunajca – Szczawnica 

Przekroczyliśmy 300 km.

Ten odcinek to też góry! Wzniesienia pokazują na tablicach 12 procent nachylenia. Kilka dni na rowerze uczy nas lepszej organizacji – szybciej się pakujemy i więcej chcemy odpoczywać. Jedzenie po całym dniu też lepiej smakuje. W Zyndranowej u Pani Marii Rosół, wyjątkowe gospodarstwo agroturystyczne, z ekologicznym polskim jadłem, wszystko zrobione własnoręcznie i jeszcze smalczyk na dalszą drogę. 

Pozdrawiamy Panią Marię jeszcze raz!

Polecamy koniecznie jeśli będziecie w tych stronach warto sprawdzić. W drodze warto również odwiedzić rodzinę, która z krótkiej wizyty zawszę się cieszy. Innym razem napotkani mieszkańcy na ulicy rozpoznają region  Bogatyni i chętnie zagadują. Grupa zaczyna się docierać, mimo dobrze zaplanowanej trasy znowu pokusiliśmy się o skrót i znowu wyszło trochę więcej kilometrów. Mimo to nagroda jaka nas spotyka po największym wysiłku rekompensuje wszystko – Polska jest piękna, widoki za każdym zakrętem inne, nowsze, wyższe i zieleńsze. Dwa razy przekraczaliśmy granice i przejeżdżaliśmy przez Słowację, swojsko i przyjaźnie niestety drożej, bo w euro. Tu również zaliczamy pierwszą naprawę roweru, dobrze i sprawnie. Do dzisiaj jeszcze nikt  nie rezygnuje – to już sukces ! Pierwszy dłuższy przystanek  i jedno z większych miast, w którym się zatrzymaliśmy to Szczawnica, 2 dni. Trzeba zregenerować siły i odpocząć przed dalszą drogą, tak też zrobiliśmy co możecie zobaczyć w galerii. Wszyscy jesteśmy zadowoleni i wszyscy chcemy tylko z górki.

Tyle na dzisiaj, pozdrawiamy koniecznie naszych przyjaciół, tych co pracują, tych co pilnują mieszkań, tych co się wybierają na urlop i Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” przy Elektrowni Turów.

Może ktoś z Was zna dobre pozdrowienie rowerzysty ?

Jesteśmy ciekawi, waszych pomysłów :)

Galeria

 
V etap dookoła Polski
Redaktor: TMZB   
19.06.2011.

 17 – 19 czerwiec 2011r. 

Rozpoczęliśmy piątą wyprawę z cyklu dookoła Polski. Początek pełen przygód. Już w Bogatyni wyjazd z opóźnieniem, czas się kończył i pełni napięcia, ściśnięci w busie z rowerami, dojechaliśmy na czas do Wrocławia. Następna niespodzianka znana nam i pewnie innym to podróż pociągiem. Tu niby wagon rowerowy jest, niby go niema. Bilety kupione więc nas 12 osób i rowery w przedziałach osobowych. Konduktorzy wyjątkowo wyrozumiali, wszystkim humory dopisują bo przecież na wakacjach nic nie jest w stanie nas wkurzyć. W tym roku rozpoczynamy w Przemyślu i wierzymy, że wszystkie góry oraz pogoda będą sprzyjać. Początek udany, przywitał nas Wojak Szwejk, który jak to na niego przystało opowiadał bardzo ciekawie, wesoło i z piwem. Przemyśl przyjazny turystom zadbany i z piękną pogodą, po wymianie folderów okolicznościowych, śpimy w znanym Gościńcu w Dybawce. Niedziela (Przemyśl – Zagórz) pierwszy dzień jazdy, niezwykle mokry i dla niektórych z wysokimi szczytami. Nikt nie wysiadł dojechaliśmy na czas, było jeszcze widno, dobry obiad, zakupy w otwartym markecie i na koniec dnia - śmichoterapia. 

Następne dni pewnie bardziej słoneczne i ciekawsze, widoki zapowiadają się piękne, czytajcie następne opisy postaramy się was na bieżąco informować. Pozdrawiamy wszystkich Miłośników wakacyjnej przygody i oczywiście naszego sponsora Starostwo Powiatowe w Zgorzelcu. Jazda na rowerze okazuje się prawdziwym wyzwaniem szczególnie dla niedzielnych rowerzystów :)

Galeria

 
Obchody Dnia Otwartego Domów Przysłupowych 2011
Redaktor: Marzena Szkudlarek   
13.06.2011.

   W tym roku po raz siódmy, wspólnie z Bogatyńskim Stowarzyszeniem Rozwoju Regionalnego przyłączyliśmy się do organizowanego w Niemczech, Czechach i Polsce Dnia Otwartego Domów Przysłupowych. Do imprezy promującej unikatowe w skali Europy budownictwo łużyckie zgłosiliśmy domy przy ulicy Waryńskiego nr 17 i 24. Oba cieszyły się w tym roku szczególnie dużym zainteresowaniem.

Czytaj wiecej
 
««  start « poprz. 11 12 13 14 15 16 17 18 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 145 - 153 z 158
 
pict3007_9_20131018_1096429226.jpg

PTSM w Lubaniu

Niewidomi na tandemach

www.niewidominatandemach.pl

Budowa Zalewu w Bogatyni

Krótka kronika budowy Elektrowni Turów

Nasze projekty

energia

Pomnik wojenny w Markocicach

Drugie życie pomnika

 

Informator o domach przysłupowych

Informator_wydanie 2


Warning: curl_exec() has been disabled for security reasons in /home/tmzbbo/domains/tmzb.eu/public_html/templates/rhuk_milkyway10/index.php(164) : eval()'d code(1) : regexp code(1) : eval()'d code on line 76