Aktualności arrow Ogłoszenia arrow Podziękowania za pomoc
Podziękowania za pomoc Drukuj Email
Redaktor: TMZB   
23.12.2012.

Warto pomagać – to hasło, które w ostatnim czasie nabiera coraz większego znaczenia. Członkowie naszego Stowarzyszenia zobowiązali się pomóc potrzebującej wielodzietnej rodzinie. Na ostatnim spotkaniu podsumowującym działalność, zebraliśmy niewielką kwotę pieniędzy - 490 zł. Dodatkowo z konta TMZB przeznaczyliśmy 1000zł.  Dzieci (z naszej wybranej rodziny), napisały listy do Mikołaja i prosiły o zwykłe rzeczy takie jak, buty, ubranie, biurko. Mama natomiast trochę żywności na nadchodzące święta. 

Wzruszyły nas zwykłe codzienne potrzeby, dlatego też postanowiliśmy ofiarować wszystko co możemy. W rozmowach z innymi ludźmi otrzymaliśmy wiele zrozumienia i wsparcia, również finansowe.

Pierwszą osobą, która poparła inicjatywę była Pani Alicja Tobiasz. W swoim eleganckim sklepie meblowym wyszukała nowiutkie biurko i przeznaczyła dla potrzebujących. 

Rafał Kowalski z księgarni „Nova”, pokazał dobre serce i przekazał potrzebne przybory szkolne dla dzieciaków.

Spontanicznie ofiarowali również pieniądze i żywność znajomi pracownicy Elektrowni Turów.

Niewielki gest i odrobina czasu poświęconego innym a czujemy się sami o wiele lepsi.

Wierzymy że święta Bożego Narodzenia w tej rodzinie będą chociaż trochę milsze i cieplejsze.

Wokół Was są pewnie inni potrzebujący, zachęcamy do pomocy, nie musi to być od święta. Każdy dzień jest dobry, by być lepszym.

    

 
« poprzedni artykul   nastepny artykul »
 
pict3035_33_20111201_1241625213.jpg

PTSM w Lubaniu

Niewidomi na tandemach

www.niewidominatandemach.pl

Budowa Zalewu w Bogatyni

Krótka kronika budowy Elektrowni Turów

Nasze projekty

energia

Pomnik wojenny w Markocicach

Drugie życie pomnika

 

Informator o domach przysłupowych

Informator_wydanie 2


Warning: curl_exec() has been disabled for security reasons in /home/tmzbbo/domains/tmzb.eu/public_html/templates/rhuk_milkyway10/index.php(164) : eval()'d code(1) : regexp code(1) : eval()'d code on line 76