Już w czerwcu tego roku zgłosiliśmy swój udział w pieszej wędrówce organizowanej przez koło PTTK nr 35 w Lubaniu Pt. X Jubileuszowy Międzynarodowy Rajd Górski Euroregionu Nysa „Karkonosze 2008”. Wybraliśmy bardzo trudną trasę nr 6 ze startem w Kowarach przez Skalny Stół, Śnieżkę, Równinę pod Śnieżką do schroniska Strzecha Akademicka
Tydzień przed wyjazdem zrezygnowało 6 – ciu uczestników, na miejsce których znaleźliśmy 3 – ech „surowych”, co było powodem zgłoszenia do organizatora, że zmieniamy i skracamy trasę. Zamiast 11 osób – pojechaliśmy w grupie 8 osobowej. Wyruszyliśmy w piątek o godzinie 10:00 z Białego Jaru, doliną Łomniczki (w schronisku Nad Łomniczką nie mogliśmy się oprzeć naleśnikom z jagodami i bitą śmietaną)do schroniska Pod Śnieżką. Po krótkim odpoczynku weszliśmy trawersem przy łańcuchach na Śnieżkę, z powrotem Śląską drogą na Równię. Pogoda była lekko mroźna, na górze wiało, ale powietrze czyste, więc syciliśmy oczy pięknymi jesiennymi kolorami na szczycie Karkonoszy. Na Równi pod Śnieżką w drodze na nocleg niektórym piechurom zaczęły drętwieć łydki, więc trzeba się było ratować twardą, gorzką czekoladą i zapiąć kaptury bo zaczął prószyć śnieg. Nocleg mieliśmy w 10 osobowym pokoju z piętrowymi łóżkami, dla niektórych karkołomna atrakcja po tak długiej wspinaczce (pierwszy raz w życiu weszli na Śnieżkę) a spanie w nieznanych im dotąd warunkach. Przed spaniem krótki konkurs z wiedzy o Karkonoszach, w którym na 6 drużyn na naszej trasie najlepszymi okazali się licealiści z Lubania. Noc – jak to bywa we wspólnej sypialni przebiegała różnie. Nie każdy może spać, inni chrapią lub wędrują z pęcherzem lub wspinają się na piętrowe … Ale i takie „atrakcje” trzeba zaliczyć by móc wnukom opowiadać. Rano o 10:00 wszystkie drużyny wyszły na trasę do Samotni, potem żółtym szlakiem na polanę, do Świątyni Wang i Białego Jaru w Karpaczu. Zmęczeni wędrówką 7 uczestników zrezygnowało z zakończenia i wyjechali do Zgorzelca, ja natomiast poszłam do „Bacówki” Wilcza Poręba w Karpaczu gdzie schodzili się wszyscy uczestnicy rajdu z 11 – stu tras. Mogłam zjeść 8 porcji bigosu za naszych nieobecnych, mimo to że bigos był pyszny zjadłam tylko dwie. Spotkałam tam znajomych z PTTK i zaprzyjaźnionych turystów tej imprezy z lat ubiegłych. Telewizja lokalna Łużyce prowadziła z niektórymi uczestnikami wywiady, rejestrując jednocześnie przebieg zakończenia. Na zakończenie również przygotowano konkurs piosenki turystyczno – ekologicznej, konkurs z wiedzy o Karkonoszach i wyróżniono 5 – ciu turystów za najwcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa. Nie mieliśmy więc szczęścia. Losy typował najmłodszy uczestnik 8 letni Tomek z Gryfowa a najstarszym okazał się 84 letni turysta z Niemiec. W podsumowaniu rajdu poinformowano że na 11 trasach wędrowało około 320 turystów zgłoszonych w 29 - ciu drużynach. Zgłoszenia wpłynęły z 9 województw z całej Polski. Najdłuższą drogę dojazdową na start pokonali turyści z Suwałk, Szczecina i Łodzi. Było też 54 uczestników z Niemiec i 24 z Czech. Ogólnie rajd był dobrze zorganizowany. Trafiliśmy na piękną pogodę i dorosłe towarzystwo w noclegowni. W trakcie zakończenia otrzymaliśmy sygnał że 50 osób jeszcze jest na trasie, ponieważ złapała ich śnieżyca i zadymka w górach, mają jeszcze około godzinę drogi do nas. Mieliśmy więc na swojej trasie dużo szczęścia. Do zobaczenia w przyszłym roku, oby szczęście i pogoda znowu nam dopisało. Zapraszamy do galerii Jadwiga Bystrykowska |